Blog
Kto (nie) czyta,nie(ch) błądzi
kontrurbanista
kontrurbanista architekt, urbanista, urzędnik
0 obserwujących 23 notki 8119 odsłon
kontrurbanista, 22 marca 2017 r.

Powrót zawodu urbanisty - reformatorom pod rozwagę (3/3)

186 0 0 A A A

Zabierając głos na temat oficjalnych przymiarek do przywrócenia zawodu urbanisty, w jednej z poprzednich notek Powrót zawodu urbanisty - reformatorom pod rozwagę (1) zaproponowałem nieco „idealistyczną” jak na nasze polskie warunki,  wersję autorską uporania się z tym tematem. Dlaczego idealistyczną? Nawet czytelnik słabo zorientowany w realiach dotychczasowego funkcjonowania tego zawodu w przestrzeni publicznej zauważy bez trudu, że moja propozycja ma jeden nieusuwalny minus. Zakłada bowiem sytuację idealną, a mianowicie taką, że w przestrzeni publicznej współegzystują tylko: samorządy pożądające wyłącznie profesjonalnych urbanistów (z jednej strony) oraz wspomniani (pożądani przez samorządy gminne) profesjonalni a przy tym przestrzegający zasad etyki zawodowej urbaniści (z drugiej strony). Jeśli jednak odrzucimy to idealistyczne założenie (czytaj: staniemy w prawdzie) dojdziemy do oczywistego wniosku, że moja propozycja formułuje warunek konieczny, ale niewystarczający wobec aktualnej sytuacji na rynku podaży i popytu na opracowania planistyczne. Co bowiem w sytuacji, kiedy gmina okaże się merytorycznie (projektowo) „samowystarczalna” (dość częste sytuacje), a do całkowitego szczęścia potrzebny jej będzie tylko jeden „formalny drobiazg” – wymagany ustawowo podpis uprawnionego urbanisty, a ponadto może wybierać w ofertach urbanistów gotowych w takich „okolicznościach”  bezwarunkowo dopełnić tej ustawowej formalności. Na takie sytuacje widzę tylko jeden sposób: należy wdrożyć takie rozwiązania prawne, które nie tylko zachęcą i przekonają samorządy do korzystania z usług urbanistów profesjonalnych i przestrzegających zasad etyki zawodowej [o czym pisałem w notce Powrót zawodu urbanisty - reformatorom pod rozwagę (1)], ale wręcz ZMUSZĄ władze gminne do zlecania opracowań dokumentów planistycznych (planów miejscowych i studiów gminnych) wyłącznie urbanistom spełniającym zawodowe standardy (merytoryczne i etyczne). Jest to oczywiście bardzo trudnie, co nie oznacza, że niemożliwe. Jednym z elementów takiego systemu powinno być USTAWOWE „wyposażenie” urbanisty (planisty przestrzennego) i samorządów gminnych w jednoznaczne, czytelne kryteria ich funkcjonowania w sferze planowania przestrzennego, NARUSZENIE KTÓRYCH SKUTKOWAĆ BĘDZIE POZBAWIENIEM PRAWA DO WYKONYWANIA ZAWODU z jednej strony I STWIERDZENIEM NIEWAŻNOŚCI UCHWAŁ SPORZĄDZONYCH Z NARUSZENIEM TYCH ZASAD z drugiej strony.

. Takie regulacje prawne powinny pełnić funkcję:

  • samodyscyplinującą urbanistę - mobilizującą do podnoszenia własnych kwalifikacji oraz przestrzegania zasad etyki zawodowej;  
  • regulującą relacje urbanisty z innymi urbanistami (szczególnie w kontekście rywalizacji o  planistyczne zlecenia samorządów);
  •  porządkującą prawa i obowiązki urbanistów w relacjach z samorządami (formalno-prawne zasady udziału w procedurach planistycznych);
  • określające samorządom dopuszczalne ramy prawne współpracy z urbanistami poprzez czytelne rozgraniczenie władztwa planistycznego samorządów i sfery odpowiedzialności zawodowej urbanistów.

Nie wierzę w „samodoskonalenie” i „samooczyszczenie” środowiska urbanistów z osób działających nieprofesjonalnie i nieetycznie. Z „samodoskonaleniem” i „samooczyszczaniem” środowiska urbanistów mieliśmy do czynienia w latach 2002 -2014 tj. w okresie funkcjonowania Izby Urbanistów – „w rezultacie” tych starań zlikwidowano zarówno Izbę Urbanistów jak i zawód urbanisty.



Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • W zalinkowanej notce „Res Publica na weekend” Autorka zacytowała m.in. następujący...
  • Opisałem sytuację, której jako urbanista nie ogarniam. To wszystko.
  • Problem w tym, że czas dyskusji i przedstawiania wizji dawno minął – od co najmniej...

Tagi

Tematy w dziale Rozmaitości